发布时间 : 2016-07-01Recenzja Aune X7S

  Ostatnio bardzo du?o zaczyna dzia? si? w zakresie sprz?tu wzmacniaj?cego, a co dostrzega równie? i Aune. Postanowili wi?c zaprz?c do pracy zespó? odpowiedzialny za przeno?ny wzmacniacz B1 i wyprodukowa? komplementarny sprz?t wobec bardzo popularnej integry X1S. W efekcie urz?dzenie to otrzyma?o dedykowany, ale nadal uniwersalny segment cz??ciowo balansuj?cy ca?y ustrój i oferuj?cy przys?owiow? kropk? nad i w zakresie wszelakich potrzeb mocniejszego sprz?tu nap?dzaj?cego. Czy si? uda?o? O tym w niniejszej recenzji wzmacniacza Aune X7S, z którym nie tylko moja skromna osoba wi?za?a ca?kiem spore oczekiwania.
  Dane techniczne
  – pasmo przenoszenia: 20 Hz – 200 kHz (+- 0,3 dB)
  – SNR: 117 / 125 dB (SE / BAL)
  – THD+N: < 0.00014% / < 0.00013% @ 1 khz (SE / BAL)
  – przes?uch mi?dzykana?owy: < 92 dB @ 1 khz (oba tryby)
  – gain: regulowany (+0, +12, +20 dB)
  – impedancja wyj?ciowa: 10 / 20 Ohm (SE / BAL)
  – nat??enie pr?du: 38 mA na tranzystor wyj?ciowy
  – szum w?asny: 3 uV
  – wymiary: 145 x 171 x 45 mm
  – waga netto: ok. 2 kg
  – kolorystyka: czarny, srebrny
  Wyj?cia:
  – XLR 4 pin zbalansowane (BAL)
  – jack 6.3mm single-ended (SE)
  – 2x RCA z przedwzmacniacza (PRE)
  Wej?cia:
  – 2x RCA (niezbalansowane)
  Maksymalna moc wyj?ciowa wzmacniacza s?uchawkowego:
  – 32 Ohm: 1700 mW (wyj?cie XLR)
  – 32 Ohm: 1000 mW (wyj?cie jack)
  – 300 Ohm: 1000 mW (wyj?cie XLR)
  – 300 Ohm: 250 mW (wyj?cie jack)
  Wraz ze wzmacniaczem otrzymamy:
  – standardowy zasilacz sieciowy XT-1504
  – poz?acany adapter na ma?y jack
  – pendrive z instrukcj? obs?ugi w PDF
  Jako?? wykonania i konstrukcja
  Aune X7S jest ma?ym, pó?przeno?nym wzmacniaczem-przedwzmacniaczem z serii X, b?d?cym trzecim ju? w serii komponentem, zaraz obok integry X1S oraz odtwarzacza cyfrowego X5S. Sprawia wra?enie bardzo dopracowanego oraz dobrze wykonanego, bazuj?cego na dok?adnie tych samych komponentach co X1S w zakresie zewn?trznym, czy te? rozk?adu elementów na wewn?trznej p?ytce.
  Sprz?t pozwala na wprowadzenie do niego sygna?u niezbalansowanego za po?rednictwem jednej pary gniazd RCA (AUDIO IN), a tak?e w ten sam sposób wyprowadzenie go na zewn?trz poprzez RCA przedwzmacniacza (AUDIO OUT). Nie jest mo?liwe zmuszenie X7S do pracy w trybie stricte liniowym.
  W??czanie i wy??czanie urz?dzenia jest troszk? toporne, tak samo zreszt? jak w X1S, Soloi?cie czy HPA-3B, bo za pomoc? tylnego prze??cznika. Z przodu w zasadzie poza pokr?t?em potencjometru i dwoma gniazdami wyj?ciowymi nie znajduje si? nic wi?cej. Po w??czeniu zapali si? zielona diodka, dok?adnie tak samo jak w X1S, jak równie? sprz?t daje nam ok. 1,5 sekundy zw?oki przed zaskoczeniem przeka?ników, aby da? czas na ustabilizowanie si? napi?cia. Zarówno przy w??czaniu, jak i wy??czaniu s?uchawki mog? by? spokojnie wpi?te w X7S – nie ma kompletnie ?adnego efektu opró?niania si? kondensatorów, ?adnych stukni??, pukni?? i innych nowalijek. Dok?adnie wi?c tak jak ka?dy z nas by tego oczekiwa?.
  Sprz?t jest bardzo prosty w obs?udze i nie ma mistyki przy jego konfiguracji. Do niej sprowadza si? jedynie ustawienie poziomu wzmocnienia (gain) za pomoc? spodnich prze??czników DIP ukrytych w dwóch otworach w obudowie. Prze??cza si? je najlepiej za pomoc? zapa?ki lub wyka?aczki. Przyznam, ?e praktyczniejsze rozwi?zanie by?o w HPA-3B czy Deckardzie, bo za pomoc? zwyk?ej d?wigienki, któr? mogli?my prze??czy? sobie praktycznie w locie. Tu co prawda mo?liwe jest równie? prze??czanie si? w trakcie pracy urz?dzenia, ale osobi?cie radzi?bym sprz?t wy??czy? przed jakimikolwiek manipulacjami, po prostu z dobrej praktyki. Ka?dy kana? ma w?asn? regulacj?, wi?c zmiany wprowadza si? dwoma prze??cznikami. Podpowiem od razu, ?e bia?e pole na oznaczeniu odpowiada po?o?eniu prze??cznika. Prototyp posiada? prze??cznik ??czony i wraz z oznaczeniami znajdowa? si? on z ty?u urz?dzenia. Topologi? jednak zmieniono i zrobiono tak samo, jak w Aune T1 MKII. Zmieniono te? same gniazdo XLR z Neutrika na chiński odpowiednik od ZWEE. Osadzono je niestety troch? g??boko, przez co nale?y za ka?dym razem uwa?a? przy wyci?ganiu, je?li posiada si? wersj? czarn?.
  Producent chwali si? ponadto, ?e sprz?t by? strojony na takich s?uchawkach, jak K240, K701, DT880, T1, HD600, HD650, HD800 oraz IE80 i IE800. Pozytywnie wi?c wró?y to jego uniwersalno?ci, cho? ?ycie nauczy?o mimo wszystko spogl?dania na takie deklaracje przez palce. Niestety zabrak?o mi informacji odno?nie impedancji wyj?ciowej. Za?o?y? mo?na wi?c w tym miejscu, ?e na wzór X1S nie b?dzie przekracza?o 10 Ohm*. Fakt faktem jednak nie uda?o mi si? dos?ysze? ?adnego nieprzyjemnego efektu t?umienia.
  *Aktualizacja: zgadza si?, producent w odpowiedzi na zapytanie poda? oficjalnie 10 Ohm na wyj?ciu single-ended oraz 20 Ohm dla wyj?cia XLR. W SE jest to dla mnie osobi?cie górna granica tolerancji, za? przy XLR najcz??ciej s? spotykane wysokooporowe modele s?uchawek, którym definitywnie nie powinno czyni? to ?adnych problemów.
  Balans – nie balans
  Nale?y podkre?li?, ?e Aune X7S nie jest w pe?ni zbalansowanym wzmacniaczem, a jedynie uk?adem symetryzuj?cym sygna? na etapie stopnia wyj?ciowego. Dlatego producent opisuje go nie jako ?balanced amplifier" a ?balanced output amplifier". Prawdopodobnie wyposa?ony jest po prostu w splitter fazowy, dzi?ki czemu mo?liwe jest przy?o?enie na XLR ?rednio dwukrotnie wi?ksz? moc w trybie symetrycznym. W pe?ni zbalansowan? konstrukcj? na tle X7S jest chocia?by dro?szy Matrix M-Stage HPA-3B, który faktycznie zarówno w zakresie sygna?u wej?ciowego, jak i wyj?ciowego, przekazuje do s?uchawek sygna? ca?kowicie symetryczny (ale mo?e i single-ended). Poniewa? X7S to uk?ad dedykowany w teorii do X1S, który DACiem zbalansowanym nie jest, podejrzewam, ?e zarzucono koncepcj? wej?cia na XLRach. Gdyby tak nie by?o, Aune X7S by?by najtańszym gro?nym wzmacniaczem zbalansowanym na rynku. Ale poniewa? darowano sobie stopień wej?ciowy, jest to uk?ad tylko cz??ciowo zbalansowany.
  Mimo to ma w?a?nie dzi?ki temu przewag? taktyczn? nad innymi rozwi?zaniami single-ended, cho? naturalnie wyj?cie takowe równie? posiada. Dzi?ki podwójnej mocy wyj?ciowej jest w stanie nap?dzi? wi?kszo?? s?uchawek z wtykiem XLR 4pin. W zasadzie po SE tak?e. Wtóruje bowiem mocy regulowany za pomoc? spodnich prze??czników DIP poziom wzmocnienia napi?ciowego (gain). Mo?liwe jest ustawienie trzech konfiguracji: 0 dB, +12 dB, +20 dB. Wraz z wi?ksz? moc?, jest to wyra?na przewaga nap?dowa ponad X1S, który oferowa? g?ównie moc, ale w zakresie dosy? umiarkowanym i przy niskim pu?apie wzmocnienia napi?ciowego. Co warto nadmieni?, ustawienie trybu gain ma równie? prze?o?enie na g?o?no?? przedwzmacniacza. Je?li zamierzamy u?ywa? X7S g?ównie jako PRE, Aune rekomenduje prze??czenie go w tryb +12.
  Tym samym X7S lepiej jest w stanie nap?dzi? nasze s?uchawki, trzymaj?c r?k? na pulsie w zakresie kontroli. Zawód mog? odczu? jedynie posiadacze sprz?tu faktycznie zbalansowanego po stronie ?ród?a, poniewa? mo?e wymusza? to szukanie sprz?tu natywnie ju? pracuj?cego z pe?nym balansem. W tym przypadku X7S mo?e nie by? ostateczn? odpowiedzi? na taki dylemat.
  Moc wzgl?dem Aune X1S
  Bardzo ciekaw? kwesti? s? mo?liwo?ci mocowe X7S w kontek?cie tego, co oferuje ?podstawka", a wi?c Aune X1S. X7 ma pe?ni? rol? wedle producenta uzupe?niaj?c? dla tej integry w zakresie nap?dowym dla naszych s?uchawek. Tymczasem na papierze sprz?t ten jest – uwaga – s?abszy od tego, co deklarowane by?o przy X1S. Dopiero w trybie XLR do pracy wkracza ?wspomaganie" i oferowana moc jest wtedy wyra?nie wy?sza.
  Papier jednak to papier, a rzeczywisto?? rzeczywisto?ci?, nawet w trybie single-ended. Ró?nica sprowadza si? bowiem do mo?liwo?ci napi?ciowych X7S, gdzie zyskuje kluczow? przewag? nad X1S. W efekcie X1S podpi?ty pod mojego DACa-80 mia? si? nijak do tego, jak wypada? X7S i z tej perspektywy faktycznie jest to w du?ej mierze ulepszenie oraz uzupe?nienie. Zw?aszcza, ?e mo?emy uzyska? w takim po??czeniu a? 3 wyj?cia s?uchawkowe jednocze?nie, ale co wa?ne, producent odradza u?ywania obu wyj?? z X7S naraz. W praktyce wi?c maj?c X1S, mo?emy bezpiecznie u?ywa? po jednym wyj?ciu z ka?dego urz?dzenia, testuj?c w jednej chwili dwie pary s?uchawek (po jednej dla X1S i X7S). Mog? jedynie domniemywa?, ?e jest to podyktowane wzgl?dami przeci??eniowymi wynikaj?cymi z topologii, zatem po prostu lepiej unikajmy takich sytuacji jak na zdj?ciu poni?ej:
  Gniazdo XLR przewidziano w X7S pod modele s?uchawek o trudnym charakterze, potrzebuj?ce przys?owiowego ?pr?du w kit?", ale te? i z nale?ytym napi?ciem. Do takich nale?? chocia?by K240 DF, które ze swoimi 600 Ohmowymi przetwornikami s? naprawd? piekielnie trudn? sztuk?, zreszt? nie tylko one (Sextett, Monitor, etc.). Uciesz? te? posiadaczy Audeze z kablem zbalansowanym. W przypadku K1000 czy np. HE-6 naturalnie od razu pozwol? sobie studzi? zapa?y, a przynajmniej na bank z tymi pierwszymi.
  Szumy w?asne i zachowanie na niskoohmowych s?uchawkach
  Za to w przypadku gniazda jack, praktycznie nie ma limitacji co do zastosowań i nawet w trybie +20 testowe Etymotici MK5 delikatnie zaczyna?y szumie? dopiero przy maksymalnym odkr?ceniu potencjometru. Przy ?ródle ustawionym na 100% g?o?no?ci praktyczny zakres regulacyjny oscylowa? w ich przypadku w obr?bie 5-7%, nie wi?cej ni? 10. Gdy DAC ustawiony by? na ok. 40-45%, zakres swobodnej regulacji bez przesadyzmu utrzymywa? si? przy tym samym gainie na pu?apie 25-33%. W ka?dym przypadku bez najmniejszego szumu – kompletnie czarne t?o. Tak samo by?o przy X1S.
  Temperatura podczas pracy
  Termalnie wzmacniacz zachowuje si? ca?kiem kulturalnie, nagrzewaj?c do 36-38'C mimo pracy w klasie A. W ?rodku znajduje si? ogromnej wielko?ci radiator umieszczony na o?miu tranzystorach TE0220, który nagrzewa ca?? obudow? od ?rodka. Równie? pracuj?cy w klasie A wzmacniacz S2 by? wyra?nie cieplejszy. Tak samo Matrixy Mini-I/PRO (integry) oraz HPA-3B (wzmacniacz w pe?ni zbalansowany). Co do X7S mam wi?c jak rzadko do wzmacniaczy z klasy A bardzo du?? pewno?? w zakresie solidno?ci.
  Bardzo pozytywn? rzecz? jest zauwa?alna ?atwo?? w sch?odzeniu X7S jakimkolwiek nawiewem w naszym pokoju. Przyk?adowo HPA-3B nie dawa? si? tak ?atwo sch?odzi? i ca?y czas pozostawa? wyra?nie nagrzewaj?cym si? uk?adem. Plus wi?c dla ma?ego Aune w tym porównaniu.
  Opcjonalny zasilacz Aune XP1
  Co prawda niestety nie w ramach powy?szej recenzji, ale w najbli?szym czasie b?d? chcia? sprawdzi? z nim równie? opcjonalny zasilacz toroidalny Aune XP1. Bardzo mo?liwe, ?e efekty, jakie wprowadza wg relacji trzecich (wi?ksza dynamika ni?szych cz?stotliwo?ci oraz g?adsze przej?cie na styku ?rednicy i góry) b?d? s?yszalne, ale czy na pewno i dok?adnie w tym zakresie – nie mam mo?liwo?ci zweryfikowa? bez w?asnor?cznego ods?uchu.
  Aune XP1 jest z tego co widz? rozwini?ciem (czy mo?e bardziej przystosowaniem) istniej?cych ju? zasilaczy z serii S (S1, S2), skrywaj?cych w sobie uk?ady stabilizacyjne oraz ch?odzony pasywnie transformator toroidalny. By? mo?e ró?nice in plus wynikaj? nie tylko z samej stabilizacji i faktu u?ycia toroidu, ale te? ekranowania (aluminiowa obudowa zamiast plastikowej) i dodatkowego napi?cia. Standardowy zasilacz sieciowy Aune to model XT-1504 o parametrach 12V i 0,8A, ró?ni?c si? od starszego zasilacza z pierwszych serii T1 (T1-1504, 15V i 1A). XP1 podbija napi?cie z 12 na 13,5V, wi?c bardzo mo?liwe, ?e sprz?t dostaje pr?du ?pod korek" i st?d w?a?nie lepsze zasilanie = lepszy d?wi?k. S? to jednak moje póki co rozwa?ania na papierze. Czy faktycznie tak b?dzie, nie wiem, ale dowiem si?. Zasilacz ma kosztowa? bowiem dodatkowe 400 z?, co podniesie ostateczny koszt urz?dzenia do pu?apu 1500 z?. Chcia?bym mie? pewno??, ?e wspólnie zarówno ja, jak i Państwo, b?dziemy mogli jakkolwiek usprawiedliwi? taki opcjonalny wydatek, który wynosi lekko ponad 1/3 ceny samego urz?dzenia. Zasilacze maj? pasowa? w razie czego równie? do X1S, X5S, T1 SE, wi?c kupuj?c jeden uk?ad mo?na teoretycznie przetestowa? zachowanie si? ka?dego z posiadanych urz?dzeń. Nie dotyczy niestety to modeli T1 i T1 MKII.
  Przygotowanie do ods?uchów
  Sprz?t by? poddany przeze mnie zwyczajowemu profilaktycznemu wygrzewaniu. W jego trakcie nie odnotowa?em faktycznie s?yszalnej zmiany co do d?wi?ku. Pojawi?o si? jedynie ledwo tl?ce si? wra?enie, ?e góra uleg?a wyg?adzeniu po paru dniach. Jest to jednak tak du?a subtelno??, ?e gotów by?bym zrzuci? j? na karb efektu placebo.
  Przed wzmacniaczem sta?o dosy? trudne zadanie sprawdzenia si? zarówno w roli wzmacniacza, jak i przedwzmacniacza i to w starciu z dro?szymi urz?dzeniami typu standalone, jak i wbudowanymi wzmacniaczami w karty d?wi?kowe. 90% prób wykonywanych by?o przy maksymalnym gainie (+20 dB) i standardowym (+12 dB). Ró?nice wzgl?dem trybu 0 dB oscylowa?y w pog??bieniu si? obserwacji scenicznych oraz utracie impetu nap?dowego przy bardziej wymagaj?cych s?uchawkach.
  Wzmacniaczami, jakie pe?ni?y rol? punktów odniesienia, by?y:
  – Burson Lycan (+ Burson SS V5 / Sonic Imagery Labs 994Enh)
  – Burson Soloist SL MKII
  – Matrix M-Stage HPA-3B
  – NuForce HAP-100
  W zakresie kart d?wi?kowych standardowo opar?em si? na wzmacniaczach wbudowanych w:
  – Xonara Essence STX (2x MUSES8820 + LME49860)
  – AIMa SC808 (2x LME49720 + LME49860)
  Urz?dzenia te pe?ni?y od razu równie? rol? ?róde? RCA. G?ównym ?ród?em testowym by? jak zawsze mój NuForce DAC-80
  Wzmacniacz tym razem musia? sobie poradzi? z nast?puj?cymi parami s?uchawek:
  – pe?en zakres modeli AKG, g?ównie K500 i K501
  – Enigmacoustic Dharma D1000
  – Etymotic MK5
  Zakres utworów zwyczajowo stanowi?y pliki zarówno o wysokiej kompresji, ale te? i formaty bezstratne, g?ównie FLAC 24/44.1 z wielu gatunków, tym razem z ogromn? dawk? wszelakich rytmów ostatnio wpadaj?cych mi w ucho z kategorii Future Garage: Flvke, Enigma Dubz, mivf czy Vagrant. Ze wzgl?du na obecno?? K501, wplot?em tak?e chwil? na Austina Wintorego z jego muzyk? z gry Journey, któr? ubóstwiam w zakresie tak realizacji, jak i ogólnie przyjemno?ci podczas s?uchania.
  Jako?? d?wi?ku
  W ogólnym zarysie sprz?t gra wyrównanym d?wi?kiem bez przeostrzeń w sopranie lub przebasowienia, zachowuj?c w wielu sytuacjach zimn? krew i du?? rzetelno?? przekazu. Najmocniejszymi punktami programu s? dobre zej?cie basu z nale?yt? kontrol? oraz g??boko?? sceniczna. Te rzeczy X7S zarówno prezentuje po wzmacniaczu s?uchawkowym, jak i wprowadza do ustroju podczas pracy jako przedwzmacniacz, daj?c mo?liwo?? zareagowania innym wzmacniaczom oraz segmentom końcowym. Jedynym s?abszym punktem okaza?a si? mniej ekspansywna scena na szeroko??, która poddawana jest pod wynik raczej ze strony ?ród?a. Ale je?li warunek ten jest spe?niony, niejeden z nas wpad?by na ?lepej estymie co do warto?ci d?wi?kowej tak graj?cego zestawu.
  Bas
  Nale?y do takiego gatunku zakresów pasma, które staraj? si? zaprezentowa? z ka?dej strony w sposób jak najbardziej dok?adny, pe?ny i godz?cy w ramach siebie ró?ne interesy. Dzi?ki temu mamy tu zarówno porz?dne zej?cie, jak i przyjemne wype?nienie oraz rozci?gni?cie. Nie ma sytuacji, ?e sprz?t zmi?kcza bas przesadnie albo czyni go bardziej technicznym i szybszym, ni? jest to koniecznie. Mo?na powiedzie?, ?e mamy tu wszystko naraz i dzi?ki temu w ramach basu ani s?uchawki same z siebie stricte techniczne nie dostaj? ataku konwulsji klinicznych, ani te? i te z co bardziej poluzowanym basem zachowuj? dobr? kontrol? oraz etykiet? w towarzystwie.
  Linia basowa mi osobi?cie bardzo si? podoba, jako ?e ceni? sobie uniwersalno?? i mo?liwo?? pe?nienia funkcji wr?cz benchmarku. Nawet na ?ród?ach o basie w?asnym w formie bardziej technicznej, X7S zachowuje si? trze?wo i przewidywalnie. Nie traci g?owy, nie poddaje si? do końca charakterowi ?ród?a, cho? fakt faktem przekazuje bardzo du?o informacji z niego p?yn?cych. S?ycha? wyra?nie, ?e za ten projekt odpowiada zespó? pracuj?cy przy B1, którego osobi?cie bardzo lubi? jako wzmacniacz przeno?ny. Tam równie? sprz?t mia? w sobie du?? doz? transparencji, ale te? zawsze szuka? sposobno?ci, ?eby co? poprawi? i wstrzykn?? od siebie in plus. X7S czyni dok?adnie na ten wzór.
  Moj? uwag? pozytywnie zwróci?a równie? kontrola basu, jego precyzja i umiej?tno?? trzymania wszystkiego w ryzach. To cecha bardzo dobrych wzmacniaczy i dziwi mnie naprawd?, ?e Aune do tej pory nie wypu?ci?o jeszcze czego? wi?cej, ni? X7S, ale te?, ?e dopiero teraz mo?na u nich pos?ucha? stacjonarnego stopnia wyj?ciowego, który tak dobrze b?yszczy, a kosztuje w tym kontek?cie w zasadzie ?mieszne pieni?dze.
  ?rednica
  Id?c tym tokiem rozumowania i analizuj?c zachowanie si? ?rednicy, jest dok?adnie tak samo. Sprz?t pobiera jej kszta?t ze ?ród?a, a nast?pnie luzuje po??czenia mi?dzy d?wi?kami na ?rodku, rozsuwaj?c je, napowietrzaj?c, pog??biaj?c i nie emanuj?c spi?ciem lub nerwowo?ci?. Stara si? przy tym nie zgubi? skupienia na ?rodku sceny, aczkolwiek przesuwa troszk? konieczno?? jego utrzymania na ?ród?o. Tak gra X1S, tak?e nie b?dzie z tym ?adnego problemu w tym konkretnym przypadku. Cz?sto graj? tak równie? i inne urz?dzenia, wi?c i tam nie spodziewam si? niczego negatywnego. Na pewno w s?uchawkach znacznie trudniej b?dziemy w stanie poczu? si? jak w wagonie tramwajowym w godzinach szczytu, gdy X7S b?dzie znajdowa? si? w torze, tak jako wzmacniacza, jak i PRE.
  Z owego poluzowania d?wi?ków p?ynie jeszcze jedna wa?na rzecz: brak nudy. Tam zawsze co? si? dzieje, co? wi?cej ni? tylko p?asko graj?cy wokal. Nie ma si? wra?enia jednostajno?ci, a mieszania rytmu z wokalist? i ca?ym efektownym otoczeniem. Odpowiada za to w du?ej mierze co prawda mój DAC, ale wzmacniacz tylko to w nim pot?guje i nie ogranicza. W ten sposób nawet ?ongluj?c gatunkami mi?dzy bardzo ró?nymi biegunami, np. elektronik?, a muzyk? bardziej kameraln?, jakim? chilloutem, nu-jazzem etc., X7S si? nie pogubi w priorytetach. Efekty b?d? nadal dobrze renderowane na ?rednicy, a wokaliza dostaje przestrzeni wokó? siebie bez utraty wektora kontaktu ze s?uchaczem. Realizacja sprzecznych mo?na by?oby powiedzie? interesów, w których tak naprawd? decyduj?cy g?os pozostawiony zostanie naszemu DACowi (i s?uchawkom).
  Góra
  Równie? i ona nie ma w sobie nerwowo?ci, je?li jej do tego nie zmusimy agresywnie graj?cym torem. Podczas testów okaza?o si?, ?e X7S zareaguje na jasny i siarczysty DAC. Ale te? ?adnie odda te potulne i muzykalne. Narzut na sopran potrafi by? tu albo zerowy, albo oscyluj?cy w granicach ma?ego promila na rzecz wyg?adzenia. Do gry b?d? mog?y wej?? tu równie? kable, poniewa? ró?ne mieszanki maj? ró?ny wp?yw na d?wi?k. Ró?nice mi?dzy kablami takimi jak Gold Reference opartymi na przewodach typu Solid Core, a srebrze od Yarbo, które jak na ironi? zachowuje si? niczym dobra mied? (ociepla zamiast wyostrza?) s? z perspektywy X7S s?yszalne bez problemu i zarówno dla mnie jest to dobra wiadomo??, bowiem potwierdza benchmarkingowe zap?dy X7S, jak i dla Państwa, poniewa? kabel b?dzie móg? pe?ni? rol? stricte wykończeniow? i wpisywa? si? w skrupulatnie tkany d?wi?kowy obrazek. Naturalnie w granicach rozs?dku.
  Scena
  Tu robi si? bardzo ciekawie, poniewa? zmiany s? s?yszalne tak?e i w przypadku pracy jako przedwzmacniacz. G?ówn? zmian? wprowadzan? przez X7S jest ??cz?ce si? z obserwacjami ze ?rednicy pog??bienie d?wi?ku i rozsuni?cie go na osi przód-ty?. Scena dzi?ki temu przybiera kszta?t bardziej owalny na tym w?a?nie kierunku, ani?eli na szeroko?? i jest to bardzo s?yszalna ró?nica na tle np. Bursona Soloist SL MKII (gra kompletnie przeciwnie w tej materii do X7S), ale te? i z mniejsz? ?mia?o?ci? ni? na Bursonie Lycan z Supreme Sound V5 na pok?adzie, o których powiem za moment nieco wi?cej.
  W zakresie s?uchawek cz?sto jest tak, ?e ?ród?o gra scen? bardziej rozbudowan? w?a?nie na boki i z tego wzgl?du zachowania X7S w praktyce nie postrzegam jako wady. Gra dzi?ki temu bardzo komplementarnie zarówno w stosunku do X1S, co w?a?ciwie nie dziwi, ale te? i innych urz?dzeń tego typu. Icon HDP mia? obie te cechy, ale u Aune aby je pozyska? trzeba mie? niestety X7S do pary z X1S.
  Co ciekawe, scenicznie sprz?t swoj? g??bi? X7S emanuje jeszcze mocniej wówczas, gdy prze??czymy go w tryb 0 dB. S?uchawki trac? wtedy swój impet, siada troch? sterowanie, a scena doznaje zaw??enia. Bardziej wtedy jednak ro?nie g??bia, przez co w przypadku s?uchawek wydajnych i graj?cych g?ównie na osi L-R mo?liwe jest mocne wyrównanie wszystkich kierunków wzgl?dem siebie. Osobi?cie mimo wszystko preferowa?em ustawienie +20, jako ?e X7S nie ma problemów z szumem t?a, lub przynajmniej +12, a takowe producent zaleca przy wykorzystywaniu sprz?tu w roli PRE.
  Responsywno??, precyzja i dynamika
  Równie? stoj? na bardzo dobrym poziomie. Aune gra czysto i schludnie, przebijaj?c wysoko mo?liwo?ci dynamiczne chocia?by Lycana, czy wielu starszych produktów Matrixa. 117 dB to naprawd? wystarczaj?cy poziom i w opisywanych zakresach jakkolwiek lepiej zaprezentowa? si? jedynie ?turbodo?adowany" HPA-3B z dwoma uk?adami 994Enh na pok?adzie. Tyle ?e raz, ?e grzeje si? to niemo?ebnie, a dwa, ?e koszt wzmacniacza wraz z OPA wynosi jakie? 3100 z?, cho? fakt faktem jest to topologia w pe?ni zbalansowana od pocz?tku do końca.
  Wzmacniacz zachowuje si? bardzo kulturalnie równie? przy sprz?cie o co bardziej matowej fakturze, próbuj?c na wszelkie mo?liwe sposoby wyczy?ci? brzmienie i po?ata? jak tylko si? da. Wykonuje to jednak tylko w pewnym zakresie. Bardziej ?bezczelny" jest np. M-Stage, który nie patyczkuje si? ze ?ród?em i bezlito?nie zwraca b??dy s?yszalne mi?dzy wierszami, nawet przy zachowaniu swojego typowo utwardzonego, Lehmannowskiego pryzmatu.
  Praca jako przedwzmacniacz
  To, czym Aune X7S w moim w?asnym torze niespodziewanie b?ysn??, by?a wspomniana wcze?niej cecha sceniczna zamanifestowana na wyj?ciu przedwzmacniacza podczas pracy z torem, który skonstruowa?em pod swoj? drug? par? K1000.  Spowodowa? rzecz, której cz??? osób bardzo mo?liwe, ?e nie poczuje, albo nie zwróci uwagi na ten?e aspekt od razu. B?dzie on zreszt? te? ró?ny tak bardzo, jak ró?ne s? systemy i s?uchawki, które otrzymaj? go jako dodatek. Mianowicie przez wstrzykni?cie w ustrój odrobiny precyzyjniej pouk?adanego d?wi?ku i z dodatkowo pog??bion? scen? do bardzo intymnie i muzykalnie graj?cego zestawu sprz?towego, pojawi?o si? momentalnie wra?enie dos?ownie otoczenia d?wi?kiem. Co?, czego faktycznie by?em w stanie do?wiadczy? bardzo rzadko i g?ównie w starszych modelach STAXa z serii Lambda. Naprawd? bardzo ci??ko jest osi?gn?? takie granie, gdzie ka?dy element musi by? skrupulatnie przemy?lany i dobrany wzgl?dem pozosta?ych. Bas taki i taki, ?rednica odpowiednia, nie za du?o, nie za ma?o, sopran graj?cy dok?adnie tak a nie inaczej, scena w taki i taki deseń. Ró?ni ludzie b?d? za idea? stawiali naprawd? przeró?ne recepty na d?wi?k. Dopasowane czy to do ich gustu, czy te? sprz?tu, a mo?e rzeczy mimo wszystko najwa?niejszej – muzyki. Nie wiem doprawdy i nie mam prawa decydowa? za kogo?, ale mówi?c tylko za siebie, dla mnie osobi?cie takim umownym idea?em jest owe sk?panie w d?wi?ku, w mi?kkim i g??bokim basie, ale o nale?ytej kontroli, w ?rednicy podanej przepysznie i intymnie, cho? nie kosztem rozplanowania ?rodka sceny, w sopranie dopasowanym do konkretnych s?uchawek (w tym wypadku K1000, a wi?c w stron? rozdzielczo?ci i lekkiej ciep?oty), a tak?e scenie, która jest jak najwi?ksza i jak najbardziej trójwymiarowa.
  Aby móc zrozumie? mój entuzjazm wobec X7S jako PRE, ujm? problematyk? synergiczn? w swoim przypadku nast?puj?co: poniewa? DAC gra scen? du??, ale z nieco wi?kszym naciskiem na szeroko??, za? końcówka mocy naciska g?ównie na szeroko??, powstaje naturalna potrzeba korekcji g??bi, nie szeroko?ci. X7S to w?a?nie robi. Nie ogranicza sceny na szeroko??, bowiem by?aby to katastrofa, a pog??bia j? przy zachowaniu jakkolwiek wi?kszo?ci z owej szeroko?ci. Ale to nie wszystko. Soloist podpi?ty pod X7S, a który sam z siebie gra scen? s?yszalnie bardziej na boki, nabra? przyjemnego pog??bienia, dok?adnie takiego samego, jakie s?ysza?em na M-35. Oznacza to, ?e nie by?a to domena tylko i wy??cznie toru pod K1000, ani te? samych K1000, a efekty s? s?yszalne i co najwa?niejsze – powtarzalne. Dlatego te? X7S zyska? moj? ogromn? aprobat? w tej recenzji z tytu?u rzeczywi?cie fantastycznego wyj?cia przedwzmacniacza.
  Ca?o?ciowo o d?wi?ku
  Mo?na powiedzie?, ?e sprz?t trafi? mi si? jak ?lepej kurze ziarno i skrad? poniek?d show innym urz?dzeniom, które równie? bardzo dobrze si? zaprezentowa?y: Bursonowi Soloist SL MKII, Lycanowi z uk?adem Supreme Sound V5, ale te? i Matrixowi M-Stage HPA-3B z dwoma uk?adami Sonic Imagery Labs 994Enh. Ka?dy z nich jest ?wietny na swój sposób, ale w tym konkretnym torze i u mojej konkretnej osoby akurat funkcjonalno?? przedwzmacniacza by?a potrzebna i to graj?ca dok?adnie o takiej tonalno?ci. Jako wzmacniaczowi praktycznie nie mam w zakresie d?wi?ku nic do zarzucenia prócz nieco wi?kszej preferencyjnie sceny na boki. Nadrabia mi to co prawda DAC, ale fakt faktem trzeba o tym wspomnie?, ?e to sprz?t bardziej ?g??boko?ciowy" i do poprawnego ?drajwu", a wi?c zdaje si? 100% tego, co za?o?y? sobie producent.
  Ostatecznie pod koniec dnia naje?onego ogromn? liczb? porównań, ods?uchów, zmian s?uchawek i szukaniu potencjalnych problemów, Aune X7S ca?y czas nie dawa? si? wykiwa? i wykracza? spokojnie poza swoj? pó?k? cenow?. Dobitnie pokaza?y to konfrontacje z w wi?kszo?ci dro?szymi od siebie zawodnikami. W ka?dym przypadku X7S mia? do zaoferowania zawsze jaki? atut, którego brakowa?o konkurencji, cho? tak po prawdzie to samo mo?na równie? i o niej powiedzie?, ?e pokazywa?a si? w pewnych aspektach z lepszej strony ni? Aune. Finalne ods?uchy w trybie PRE sta?y si? dla X7S swoistym asem wyci?gni?tym z r?kawa, przy którym reszta przeciwników zrobi?a kwadratowe oczy, a cz??? zacz??a wr?cz odchodzi? od sto?u. Jak mawia? w Stawce ?p. Stanis?aw Mikulski: ?s? takie pasjanse, w których dopiero po odwróceniu kart wida?, czy pasjans wyszed?". W X7S trzeba by?o tak w?a?nie uczyni?.
  Porównania i op?acalno??
  vs Burson Soloist SL MKII
  Australijski wzmacniacz jest dro?szy od Aune i gra od niego inaczej – z mniejsz? dynamik? (co jest typowe dla Bursona), równie dobrze wykończonym brzmieniem, ale te? wi?kszym naciskiem na wokaliz?. Odbywa si? ona kosztem g??boko?ci sceny, a wraz z bardziej potulnym niskim basem i naturalnym wyd?wi?kiem mam wra?enie, ?e Soloist by? strojony wybitnie pod HD800. Prostszy system kontroli gaina, bardzo pozytywny selektor podwójnego wej?cia sygna?u, wysoka kultura termalna pracy, wra?enie wi?kszej solidno?ci. Nie ma jednak tak liniowo trzymanej mocy jak Aune, wytracaj?c j? wraz z oporno?ci? dosy? szybko. Brakuje te? mo?liwo?ci podpi?cia s?uchawek zbalansowanych oraz funkcji przedwzmacniacza. Jest to wi?c wzmacniacz bardziej specjalistyczny i sprawdzaj?cy si? tam, gdzie uniwersalno?? lub g??boko?? sceniczna X7S nie by?yby po??dane. Przyk?adem niech b?d? chocia?by wspomniane HD800.
  vs NuForce HAP-100
  Uk?ad od NuForce to przede wszystkim brzmienie jego podwójnych MUSESów 8920, które nadaj? mu brzmienia bardziej id?cego w stron? Soloista SL, ani?eli X7S. Sprz?t jest od Aune dro?szy, w zakresie single-ended / PRE lepiej wyposa?ony (4 wyj?cia), z cyfrow? kontrol? g?o?no?ci oraz pilotem. Przegrywa jednak na dynamice, oporno?ci wyj?ciowej (ok. 12,5 Ohma), g??bi scenicznej oraz mocy. Nie ma te? konfigurowalnego gaina i wyj?cia XLR. Cho? HAP-100 mi si? w wielu sytuacjach podoba, brzmieniowo i ekonomicznie w jeszcze wi?kszej ilo?ci sytuacji b?dzie przebity przez X7S.
  vs Matrix M-Stage HPA-3B
  W pe?ni zbalansowany i posiadaj?cy konfigurowalny gain Matrix wci?? czeka na swoj? recenzj?, ale to uk?ad graj?cy dosy? typowo, solidnie, koherentnie. Nieco bardziej naciska na gór?, wyra?nie mniej na scen?, daj?c d?wi?k sprawiaj?cy wra?enie mocnego fundamentu d?wi?kowego. Jednocze?nie jest to twarda skorupa, przez któr? nawet wymieniaj?c wzmacniacze operacyjne nie do końca mo?na si? p?ynnie przebi?. Narzut w?asny jest wi?c s?yszalny i negatywny ponad X7S. Wymieniaj?c je na np. drogie uk?ady 994Enh, sprz?t dostaje wyra?nej precyzji, rozci?gni?cia i dynamiki, ale w?a?nie, po wymianie, a wi?c doinwestowaniu do prawie trzykrotno?ci ceny X7S. Mo?na powiedzie?, ?e M-Stage jest wi?c dobrym wyborem ponad X7S, gdy nie mamy oporów przed zabaw? uk?adami wzmacniaj?cymi, jak te? chcemy mie? natywny balans w jeszcze mocniejszym wydaniu, a PRE nie jest nam do niczego potrzebny.
  vs Burson Lycan (+ Burson Supreme Sound V5)
  Lycan dostaje po uszach od Aune X7S w zakresie dynamiki, ergonomii, troch? tez op?acalno?ci, ale fakt faktem gdy na Lycanie znajduje si? SS V5, jest to bardzo trudny przeciwnik. Mniej precyzyjny, bardziej naturalny, analogowy, nastawiony na przyjemno?? i scen? na kszta?t X7S, ale ze s?yszaln? holografi? i wielko?ci?. Scenicznie pod tym wzgl?dem wypada naprawd? rewelacyjnie, cho? odbywa si? to jeszcze bardziej kosztem szeroko?ci.
  vs Burson Lycan (+ Sonic Imagery Labs 994Enh)
  SIL dostarcza Lycanowi s?yszalnego zastrzyku techniczno?ci oraz podci?ga mu troch? dynamik?, ale czyni?c scen? odwrotn? do X7S, bowiem wi?cej teraz dzieje si? na szeroko??, ni? na g??boko??. Wci?? jednak dynamika b?dzie najs?abszym ogniwem Lycana. Brzmienie sumarycznie idzie ju? bardzo wyra?nie w kierunku Soloista, którego mo?na interpretowa? w efekcie jako o oczko lepszego Lycana z 994Enh. Dlatego w?a?nie uwa?am, ?e wi?cej mimo wszystko sensu ma Lycan z SS V5.
  vs Lovely Cube
  Oczywi?cie po g?owie mog? chodzi? równie? urz?dzenia DI(F)Y, z którymi osobi?cie zakończy?em przygod? sporo czasu temu i nie zamierzam do nich kompletnie wraca?. Mia?em jednak mo?liwo?? ods?uchu Lovely Cube, a wi?c popularnego ?klona". Co klon to naturalnie inne brzmienie i porównanie to jest praktycznie bezwarto?ciowe, ale egzemplarz, który przewin?? mi si? przez r?ce, by? bardzo muzykalny. Bli?ej by?o mu do konstrukcji lampowych w tym wzgl?dzie. By?o to takie bardzo muzykalne, analogowe wr?cz granie o ma?ej scenie, zw?aszcza na g??boko??. Wr?cz mo?na by?o zarzuci? mu granie z tzw. ?kocykiem". O ile kiedy? by?o jak by?o, tak dzi? uwa?am, ?e sprz?t ten w cenie ok. 1000 z?otych nie ma wi?kszego sensu. Znacznie bezpieczniejszym zakupem b?dzie po prostu X7S lub nawet jakie? u?ywane, starsze Matrixy. To te? gwarancja powtarzalnej specyfikacji i niezgorszych mo?liwo?ci pr?dowo-synergicznych.
  Jak wi?c wida? nawet mimo star? z dro?szymi urz?dzeniami, wynik potyczek nie jest a? tak oczywisty. Z prostej przyczyny – gra sprz?t, nie cena. Zale?y wi?c z jakiej perspektywy na ni? patrzymy w przypadku Aune X7S. Dla jednych b?dzie to a? 1100 z? za wzmacniacz, dla innych b?dzie to jedynie 1100 z? za wzmacniacz. Praktycznie wszystkie moje s?uchawki, nawet Etymotici, wskazuj? u mnie na to drugie, dlatego X7S otrzymuje maksymaln? not? na tym polu.
  Podsumowanie
  Aune X7S pozytywnie mnie zaskoczy? zw?aszcza po wyj?ciu przedwzmacniacza i dok?adnie w takiej roli znalaz?bym mu zastosowanie w swoim systemie. Ale i jako wzmacniacz s?uchawkowy sprawuje si? bardzo dobrze, tote? z jednego toru p?yn? dodatkowe dzi?ki niemu mo?liwo?ci przy??czeniowe. Wykonany tak samo jako?ciowo jak X1S, gra wobec niego komplementarnie, ale te? na tyle uniwersalnie, aby sprawdzi? si? jako solidny punkt odniesienia przy naprawd? wielu s?uchawkach i konfiguracjach. Praktycznie jedynymi przywarami z mojej strony s? brak w pe?ni zbalansowanej topologii, zbyt g??boko umieszczone gniazdo XLR, ca?y czas konieczno?? operowania w??cznikiem z tylu obudowy oraz konfigurowania stopnia wzmocnienia od spodu przy wy??czonym urz?dzeniu. Brzmieniowo z kolei przyczepi? mog? si? najwy?ej do ch?ci posiadania natywnie jeszcze szerszej sceny. Ale cho? za wszystkie te kwestie odj?? mog? punkty na papierze, to fakt faktem s? to w du?ej mierze g?upstwa i w tej cenie wzmacniacz spe?nia praktycznie wszystkie moje ?yczenia oraz wymagania, oferuj?c bardzo mocny pakiet funkcjonalny i praktyczny, jak te? i ?wietne brzmienie.
  Moim zdaniem w cenie do 2 tysi?cy z?otych jest to bardzo solidna pozycja, która w wielu sytuacjach ma szans? sprawdzi? si? nie tylko jako ulepszenie do X1S, ale ogólnie uniwersalny komponent niezale?ny. A na co najlepszym dowodem jest fantastyczne zgranie si? zarówno z moimi s?uchawkami, jak i sprz?tem. Bardzo mo?liwe, ?e wraz z opcjonalnym zasilaczem XP1, nadrobi?by ten jeden punkt do brzmienia innymi aspektami, takimi jak dynamika i g?adsze przej?cia tonalne (wg deklaracji producenta i opinii z niemieckich forów audio), ale póki co niestety mog? tylko przy standardowym wyposa?eniu wzmacniacz ten przetestowa?, a w ramach powy?szych zmian jedynie liczy?, ?e przyjdzie co do czego i dane mi b?dzie wszystko samemu na spokojnie zweryfikowa? w?asnymi uszami.
  Zalety:
  + wytrzyma?a, zwarta konstrukcja
  + bardzo rozs?dnie i wydajnie opracowane ch?odzenie pasywne
  + ogromna praktyczno?? w codziennym u?ytkowaniu
  + fantastyczny przedwzmacniacz
  + sumarycznie spore mo?liwo?ci pr?dowe
  + konfigurowalny gain w zale?no?ci od potrzeb (0, +12, +20 dB)
  + bardzo solidne jako?ciowo brzmienie o uniwersalnym i dok?adnym strojeniu
  + dobrze renderowana scena z wyró?niaj?c? si? ?wietn? g??bi?
  + nale?yta dynamika, szybko?? i detaliczno??
  + mimo du?ej mocy zachowuje czarne t?o nawet przy najwy?szym gainie i wydajnych s?uchawkach
  + odpowiednia transparencja wzgl?dem ?ród?a, ale jeszcze z pewnym zachowaniem rozs?dku
  + mo?liwo?? opcjonalnego dokupienia lepszego zasilacza
  + bardzo atrakcyjna cena
  Wady:
  – gdyby jeszcze troszk? podkre?la? scen? na szeroko??, by?oby ob??dnie i bez wymuszania szeroko?ci po stronie ?ród?a
  – w??cznik umieszczony jak zwykle niepraktycznie z ty?u urz?dzenia
  – prze??czniki poziomu wzmocnienia na spodzie urz?dzenia uniemo?liwiaj? szybkie zmiany jego warto?ci
  – brak pe?nego balansu ze wzgl?du na symetryzacj? sygna?u tylko na etapie wyj?ciowym
  – zbyt g??boko osadzone gniazdo XLR
  – u?ytkowanie jednocze?nie obu wyj?? s?uchawkowych jest mo?liwe, ale nierekomendowane
  Cena:
  – 1099 z?